0
false
18 pt
18 pt
0
0
false
false
false
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:”Table Normal”;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0in 5.4pt 0in 5.4pt;
mso-para-margin-top:0in;
mso-para-margin-right:0in;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0in;
line-height:115%;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ascii-font-family:Calibri;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Calibri;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}
Już trzeci
tydzień chodzę do nowej fabryki i wszyscy w dalszym ciągu są mili i w swoich
działaniach zdają się kierować logiką. Nauczona doświadczeniem z innych miejsc pracy
nie dowierzam i cały czas czekam, aż coś pierdyknie i tutejsza ludzkość pokaże
swoje prawdziwe oblicze. Że też to w ogóle możliwe, żeby tak długo udawali! I
to wszyscy! Nie jestem w swoim zdumieniu i sceptycyzmie osamotniona, bo
dziewczyna, która zaczęła tu pracować kilka tygodni temu, przechodzi dokładnie
to samo.
Dawno, dawno
temu, w mrokach dziejów, przeprowadziliśmy się i zmieniłam szkołę. Po pierwszym
dniu nie mogłam wyjść z podziwu, że tam jest tak czysto. Parkiet na korytarzach
lśnił. Pomyślałam jednak, że to tak po wakacjach posprzątali i zaraz wszystko
wróci do normy, czyli znanego mi z innej placówki oświatowej syfu. Na drugi
dzień było ciągle jeszcze czysto. Czysto było także i po tygodniu. I po
miesiącu. Tam po prostu porządnie sprzątano i czystość utrzymała się aż do
końca mojego tam pobytu, a skądinąd wiem, że i dłużej. Więc może i moje nowe
miejsce okaże się na dłuższą metę dobrze zorganizowanym przybytkiem w którym
pracują przyzwoite, rozsądne i przychylne ludziom jednostki? Czy to w ogóle
możliwe?