Wybory 2012

0
false

18 pt
18 pt
0
0

false
false
false

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:”Table Normal”;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0in 5.4pt 0in 5.4pt;
mso-para-margin-top:0in;
mso-para-margin-right:0in;
mso-para-margin-bottom:10.0pt;
mso-para-margin-left:0in;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:”Times New Roman”;
mso-ascii-font-family:Cambria;
mso-ascii-theme-font:minor-latin;
mso-fareast-font-family:”Times New Roman”;
mso-fareast-theme-font:minor-fareast;
mso-hansi-font-family:Cambria;
mso-hansi-theme-font:minor-latin;}

We wtorek wygraliśmy wybory. Bardzo się
ucieszyłam widząc rano wyniki w internecie, bo kiedy wykończona po intensywnym
dniu szłam spać, nie wyglądało to wcale tak różowo. Raczej czerwono*. Czyli
czarno. Ale rano było już niebiesko**.

Okazało się, że w związku ze zmianą mojego
miejsca pracy, zmieniły się także poglądy polityczne wokół mnie. Ubogie i
kolorowe Wielkie Hamerykańskie Miasto to ocean błękitu, a bogate, w przeważającej części białe
przedmieście, bardziej jest podzielone pod względem politycznych upodobań. Moje
towarzystwo w pracy wykazuje też większą powściągliwość w głośnym deklarowaniu
swoich przekonań. Wyjątek stanowił właściwie jeden gość. Jest od sprzedaży,
czyli musi być ugadany i reklamę mieć we krwi. Ale trochę przykro było słuchać.
Po tym, jak zakończył wywód na temat imion Obamy, z których jedno to przecież,
jak każdy wie, Hussain, zrelacjonował następujące zdarzenie. Podczas kampanii
wyborczej podeszła do nich na ulicy pani rozdająca ulotki demokratów. 

– Pozostawiłem
synkowi – który ma cztery latka – rozegranie tej sytuacji. I wiecie, co jej
powiedział? Że jak pomaga w domu, np. sprzątając swoje zabawki, to dostaje
nagrodę. I dlatego jest odpowiedzialny. W związku z czym nie może wziąć od niej
tej ulotki, bo nie będzie pomagał ludziom, którzy są nieodpowiedzialni. – Ktoś
z siedzących przy stole zapytał go, jak w podobnej sytuacji zachowałaby się
jego córeczka (też czteroletnia, bo to bliźnaki). – Aaa, nie, jej takie rzeczy
nie interesują, ona się chce tylko czesać i stroić…

O ile we wtorek wszędzie go było pełno,
o tyle w środę nikt go nie widział i wcale nie jestem pewna, czy w ogóle
przyszedł tego dnia do pracy.

* Czerwony to kolor republikanów, czyli partii bardziej na prawo i bardziej konserwatywnej.

** Niebieski, to kolor demokratów.

Dodaj komentarz