Mogę wybrać, czy pogrążę się w zwątpieniu i stracę nadzieję na to, że uda nam się kiedykolwiek powrócić do normalności, czy też, mimo że codziennie docierają do mnie złe wiadomości, zachowam wiarę w stawianie oporu walcowi, od ponad roku spychającemu w przepastny dół to, co jest mi bliskie.
Mogę zdecydować, czy pozwolę, by paląca złość na ludzi ogarniętych żądzą niszczenia i znieważania, przerodziła się w oślepiającą nienawiść do inaczej myślących, czy też zachowam chłodną głowę i absurdalne zarzuty oraz obrzydliwe ataki ad personam odpierać będę rzeczowymi argumentami.
Zamiast zgorzknieć, poddać się rezygnacji i zatruwającej wszystko nienawiści, mogę nie tracić przekonania, że człowiek to istota wyposażona w rozum i sumienie, które u większości prędzej czy później dochodzą do głosu.
Spotykać się z przyjaciółmi, uśmiechać, tańczyć, ćwiczyć jogę, chodzić na spacery, jeść, pić i grać w karty. A w ramach bardziej zdecydowanego czynienia dobra, regularnie wspomagać organizacje pozarządowe*. Być przyzwoitą/ym. Czego sobie i Państwu życzę.
* Kilka dla przykładu jest zalinkowanych na tym blogu.