Tytuł 1

Nowa koleżanka w pracy opowiada, dlaczego wyprowadzili się z Florydy, chociaż tak kochają tamtejsze ciepło:

– Ze względu na naszą córkę. Jest w szkole średniej. Na południowej Florydzie większość dzieci w szkole to Latynosi. Wysoka, niebieskooka blondynka jak ona, to rzadkość. No i rówieśniczki nie dawały jej żyć. Oprócz dogryzania urządzały regularne bitki, nie wytrzymała tego i wpadła w depresję. Przestała radzić sobie w kontaktach towarzyskich i z nauką. A gdy inna dziewczyna w szkole z podobnego powodu popełniła samobójstwo, stwierdziłam, że dość tego, wysłałam młodą w środku roku szkolnego na północ, niech mieszka u ciotki i tam chodzi do szkoły i zaczęłam czym prędzej szukać tu dla siebie pracy i przygotowywać przeprowadzkę reszty rodziny. Na szczęście udało się dość szybko i już po kilku miesiącach byliśmy razem. Tutaj co prawda są zimy, ale młoda czuje się dobrze.

Nie miałam świadomości, że są rejony, w których nie czarne, a niebieskie oczy mogą być przyczyną czyjegoś nieszczęścia. A przecież – dlaczego nie? Wszak wszyscy ludzie są równi…

Dodaj komentarz