Dostaję e-maile ze zmanipulowanym Teletubisiem: a to mówi, że będzie nosił damską torebkę no i chuj, a to pojawia się w wersji specjalnej na rynek polski: zamiast torebki – kadzidło, antenka na głowie w kształcie krzyża, zamiast ekranu w brzuchu – koloratka pod szyją, no i cały nie liliowy jest, tylko czarny…:-)
Chcąc podzielić się radością z hamerykańskimi kolegami w pracy wprowadziłam ich w tubisiową paranoję niedawnych dyskusji w Polszcze. Dobrze zrobiłam, bo otworzyli mi oczy na świat – w swoim zaściankowym zadufaniu myślałam bowiem, że to tylko moi oszołomscy rodacy mogli wymyślić, że Tubiś nakłania do homoseksualizmu. Nic z tych rzeczy! Pewien tutejszy (zmarły zresztą w zeszłym roku) polityk, wielkie natchnienie i donośny głos tutejszego ciemnogrodu (a duży to ciemnogród, oj duży…), oskarżył Tubisia o pedalstwo i psucie dziatwy już w 1999 roku! Chcącym się pośmiać i znającym angielski czytelnikom podlinkowuję małe conieco: http://news.bbc.co.uk/2/hi/entertainment/276677.stm
W skrócie: Teletubiś winny jest propagowania homoseksualizmu wśród trzylatków ponieważ: 1) nosi damską torebkę 2) ma na głowie trójkąt będący gejowskim symbolem 3) jest w pedalskim kolorze.
No to ja już teraz przynajmniej wiem, czemu ja się w tej Hameryce czuję jak w domu:-)))
A najbardziej mnie wkurzyło, że cała, jak mi się wydawało, bardzo oryginalna, do szpiku kości polsko-katolicka afera, okazała się marnym plagiatem pionierskiej myśli zrodzonej na hamerykańsko-purytańskim gruncie! Cóż, ci nasi to już nawet idiotyzmu nie są w stanie sami wymyślić!
Jak mówił taki mój jeden tęczowy znajomy: nie dość, że plebs, to jeszcze głupi!!!
Amen