Upały się skończyły, liście zaczęły przebarwiać. Było już kilka bardzo chłodnych dni. Zamontowali nam wreszcie szklane drzwi przed drzwiami – można przed południem łapać dodatkowe promienie słońca. Dzień jest krótki, światło piękne. Przywiozłam z sadu trzy rodzaje jabłek, dwa gruszek i bardzo słodkie renklody. Chińska sąsiadka upiekła dwa rodzaje ciasteczek na jesienne święto księżyca.
Jeden z sąsiadów ma w ogródku szyld wyborczy: Anybody but Trump 2020. Ktokolwiek, byle nie Trump. Antybohater napisu zdiagnozowany z koronawirusem jest w szpitalu wojskowym. Albo wcale nie jest chory, tylko puszcza kolejnego fejkniusa, żeby odwlec przegraną. Może by tak w mokre prześcieradło i lewatywę, symulanta jednego? Dobry wojak Szwejk przesyła ukłony.